Takie pytanie stawiają sobie teraz pracownicy urzędu i Burmistrz po powrocie z Pithiviers pod Paryżem, gdzie odbywał się Międzynarodowy Zlot Kolei Wąskotorowych. Jako główna atrakcja wraz z blisko 20 osobową ekipą z Pałuk do Francji pojechał zabytkowy parowóz PX-38 „LEON”.
Według wcześniejszych zapowiedzi Roberta Luchowskiego koszt transportu ciuchci miały pokryć środki zewnętrzne, w kwocie 20 tysięcy złotych pozyskane z Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Jednak jak się okazało tuż po powrocie z wycieczki jest problem z zapłaceniem faktury.
Burmistrz upiera się, ze dotacja została cofnięta, a jak się okazuje mija się z to prawdą. Zawinili pracownicy urzędu, którzy wniosek złożyli zbyt późno, co skutkowało nie przyznaniem dofinansowania, o czym mówi Beata Krzemińska –kujawsko pomorska rzecznik prasowa
Można było byłoby powiedzieć: słowo przeciwko słowu. Faktem jest jednak to, że pieniędzy nie ma, a za podróż Leona trzeba będzie zapłacić. Burmistrz winnych nie doszukuje się wśród pracowników wydziału promocji żnińskiego ratusza, bo według niego takich nie ma. Zapytany jednak o instytucję lub osobę, która ewentualnie zapłaci za urzędniczy błąd jako pierwsze Robert Luchowski wskazuje Muzeum Ziemi Pałuckiej.
Wiadomo, że podróż Leona kosztowała nas około 20.000 zł. Natomiast cały czas niewiadomą jest całkowity koszt podróży urzędników i pracowników Żnińskiej Kolei Powiatowej do Francji. Burmistrz zapytany o wydatki poniesione na promocję Leona i starania o organizację zlotu w Wenecji w 2017 roku odesłał nas do rzecznika prasowego, za którego odpowiedzią czekamy.


