Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku podjęła decyzję w sprawie żnińskiego prokuratora Stanisława K., który w listopadzie ubiegłego roku ukradł z marketu dwa batoniki i krem.
Wartość przywłaszczonego towaru wyniosła 14,70 zł i wówczas czyn ten zakwalifikowany został jako wykroczenie. Dodatkowo prokuratora chronił immunitet, co oznaczało, że może ponieść on tylko konsekwencje dyscyplinarne. Takie jednak nie zostaną wyciągnięte, ponieważ jak orzekło dwóch biegłych psychiatrów, Stanisław K. w trakcie wkładania towarów do swojej kieszeni był niepoczytalny.
mówił rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
Prokurator przez ostatni rok przebywał na zwolnieniu lekarskim. Obecnie, do 21 grudnia znajduje się on na urlopie. Zapytaliśmy gdańską prokuraturę apelacyjną czy po jego zakończeniu istnieje możliwość, aby Stanisław K. powrócił do swoich obowiązków w żnińskim sądzie. W odpowiedzi usłyszeliśmy.
Jak udało się nam dowiedzieć, Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy skierowała do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w tej sprawie wniosek o wydanie opinii. Mamy ją poznać jeszcze w listopadzie.


