W zeszłą niedzielę Mikołajki oficjalnie rozpoczęły sezon świąteczny. Ruszamy więc na poszukiwania idealnych prezentów dla naszych bliskich i produktów spożywczych, aby przygotować kolację wigilijną.
Świątecznie udekorowane sklepy od dłuższego czasu przyciągają nasz wzrok atrakcyjnymi cenami i zniżkami, które zachęcają nas do zakupienia kilku tych samych produktów lub czegoś dodatkowego. Świąteczne szaleństwo zakupowe jest najlepszym czasem dla handlowców. Dziś sprawdziliśmy czy na ponad 2 tygodnie przed Bożym Narodzeniem mieszkańcy Pałuk zrobili już pierwsze sprawunki i ile zamierzają wydać?
Kupujący chcą jak najszybciej załatwić zakupy, a pośpiech i natłok ludzi nie sprzyjają podejmowaniu świadomych decyzji. Sklepy wykorzystują nasz brak uwagi i wabią nas pozornymi okazjami. Ruchome schody jeżdżą wolniej, a kasjerzy wolniej obsługują po to, byśmy poprzyglądali się wszystkiemu i sięgnęli po coś dodatkowego. Taki sam cel ma ustawianie pseudo-promocyjnych towarów blisko wejścia, wybijają one kupującego z rytmu i zanim dotrzemy do wędlin i nabiału, nasz koszyk jest wypełniony produktami, o których wcześniej nie myśleliśmy. Aby nie dać się omamić sklepowym trickom lepiej jest przygotować sobie listę potrzebnych produktów. Daje nam to szansę na wyjście ze sklepu tylko z tym, czego potrzebujemy.


