Pozalewane ulice, chodniki, piwnice i garaże. To skutki burzy z ulewnym deszczem jaka przeszła wczoraj nad naszym regionem.
Od późnych godzin wieczornych z usuwaniem skutków nawałnicy zmagają się strażacy, którzy musieli interweniować aż 60 razy, mówi mł. kpt. Mirosław Wrzesiński z Komendy Powiatowej Panstwowej Straży Pożarnej w Żninie.
Najgorzej było na ulicy Gnieźnieńskiej w Żninie, gdzie obfite opady deszczu spowodowały zalania mieszkań i piwnic. Jak mówią mieszkańcy sytuacja przy okazji ulewnego deszczu powtarza się po raz kolejny.
Skutki oberwania chmury usuwane są również na ulicy Kościuszki, tam studzienki kanalizacyjne nie nadążyły odbierać wody.
Jak się okazuje nie tylko mieszkańcy tych ulic mają spory problem po wczorajszej nawałnicy. Skontaktowała się z nami jedna z mieszkanek Bożejewiczej, która zajmuje mieszkanie komunalne. Tam po ulewnym deszczu -jak powiedziała nam Pani Weronika- sufit spadł jej na głowę.
Po interwencji w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych pracownicy spółki rozpoczęli cząstkową naprawę dachu. Na chwilę obecną jednak nie udało się nam skontaktować z kierownikiem PGM-u. Do tematu będziemy jeszcze powracać, gdyż jak podkreśliła Pani Weronika, nie wiadomo co będzie dalej. Zwłaszcza, że ulewne deszcze i burze mogą wystąpić też w kolejnych dniach.
Jak wyglądała sytuacja w Żninie wczoraj późnym wieczorem można zobaczyć na naszym profilu na Facebook'u, tam zamieszczone są zdjęcia oraz filmik.
Zalane mieszkanie w Bożejewiczkach:



